Krakowskie Centrum Psychodynamiczne

English version

Dr hab. Boguchwał Winid

Boguchwał, Franciszek, Jan Winid urodził się 22 maja 1925 roku w Poznaniu, jako syn doktora Walentego Winida, podówczas profesora gimnazjalnego i Zofii Winidowej z domu Galińskiej. Rodzina wkrótce zamieszkuje w Krakowie, co jest związane z podjęciem pracy na Wyższej Szkole Ekonomicznej przez Walentego Winida i co w 1940 roku będzie przyczyną jego aresztowania jako pracownika wyższej uczelni krakowskiej, wywiezienia do obozu oświęcimskiego, w którym zmarł. Boguchwał Winid w Krakowie kończy dwie klasy gimnazjum ogólnokształcącego. W okresie okupacji uczęszcza do technikum chemicznego, równolegle pracując w Zakładach Sodowych "Solway" w Krakowie. Maturę uzyskuje w Państwowym Liceum i Gimnazjum im. Królowej Wandy w Krakowie w roku 1945, i w tym samym roku zostaje przyjęty na Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 1948 roku jako student zaczął pracować na oddziale neurologiczno-psychiatrycznym dawnego szpitala Św. Łazarza. Dyplom lekarza uzyskuje w 1951 roku i podejmuje pracę w Klinice Psychiatrycznej, wówczas już Akademii Medycznej w Krakowie. Pracuje w niej nieprzerwanie, kolejno jako asystent, starszy asystent, od 1956 jako adiunkt, a od 1968 roku jako wykładowca. W 1971 roku zostaje oddelegowany, początkowo na l rok do Szpitala Wojewódzkiego w Kielcach do pracy w zespole nauczania klinicznego Akademii Medycznej. Jednoroczne oddelegowanie jest prolongowane na dalsze lata a w roku 1977 Boguchwał Winid zostaje przeniesiony w pełnym wymiarze godzin do Zespołu Nauczania Klinicznego w Kielcach.

Specjalizację I stopnia w zakresie psychiatrii uzyskuje w 1953 roku, II stopnia w 1956. W 1961 roku broni rozprawy doktorskiej pt. "Odruch orientacyjny w osłupieniu katatonicznym" i rozpoczyna badania nad psychopatologią i psychoterapią nerwicy natręctw, które umieszczone są w planie Wydziału VI PAN, stając się podstawą rozprawy habilitacyjnej. W 1971 roku Rada Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Krakowie podejmuje uchwałę o nadaniu Boguchwałowi Winidowi stopnia naukowego doktora habilitowanego nauk medycznych na podstawie rozprawy habilitacyjnej pt. "Nerwica natręctw. Psychopatologia i psychoterapia". Jest wówczas autorem i współautorem 35 prac naukowych opublikowanych w polskich czasopismach naukowych takich jak Psychiatria Polska, Neurologia, Neurochirurgia i Psychiatria Polska, Folia Medica Cracoviensis, Przegląd lekarski. Tematyka tych prac dotyczy psychiatrii eksperymentalnej, psychosomatyki, psychopatologii, psychoterapii i psychiatrii społecznej. Istnieje pewna graniczna data mająca istotne znaczenie dla zainteresowań naukowych Boguchwała Winida. Jest to rok 1960, rok, w którym rozpoczął się jego pobyt w Stanach Zjednoczonych na stypendium Rokefellera. Spotkanie dwóch osób miało dla jego późniejszych zainteresowań znaczenie kluczowe. Jedną z nich był profesor Leighton propagator ówczesnych osiągnięć amerykańskiej psychiatrii społecznej, drugim Gustaw Bychowski, polski psychoanalityk, który w latach powojennych uzyskał wysoką pozycję w Nowojorskim Towarzystwie Psychoanalitycznym, autor m.in. "Psychoanalizy psychoz". W ramach stypendium Boguchwał Winid zwiedził również ośrodki psychiatryczne w Kanadzie, Anglii, Danii i Szwecji, jak również brał czynny udział w kongresach i konferencjach międzynarodowych np. w roku 1964 w Międzynarodowym Kongresie Psychiatrii Społecznej w Londynie. Okolicznością, która jak się wydaje była najbardziej wyznaczającą jego dalsze zainteresowania i fascynację było szkolenie w psychoanalitycznej psychoterapii indywidualnej u Gustawa Bychowskiego i silny intelektualny i emocjonalny związek, jaki pomiędzy nimi się nawiązał. Można przyjąć, że w wyniku tego spotkania ostatecznie ukształtowała się osobista, głęboka identyfikacja zawodowa Boguchwała Winida. Identyfikacja osobista, dlatego, że daleka od schematyzmu tzn. orientacji, nieunikająca eksponowania sprzeczności, jakie zawarte są w profesji psychiatry i psychoanalityka, naukowca i praktyka, człowieka wierzącego a jednocześnie głębokiego racjonalisty. Sprzeczności trudnych do ominięcia poprzez powierzchowny eklektyzm, jeżeli są doświadczane przez człowieka obdarzonego myśleniem ostrym, krytycznym w stosunku do problemów przy wyjątkowo życzliwym i delikatnym traktowaniu innych ludzi.

Trudno mi powiedzieć, jakim psychiatrą wyjechał Boguchwał Winid na stypendium. Gdy poznałem go w roku 1974 był już w sposób trwały ukształtowanym psychiatrą i terapeutą, którego najwyraźniejszą cechą a właściwie sposobem życia był dialog. Nie spotkałem człowieka, który w sposób tak naturalny i bezinteresowny a jednocześnie wolny od resentymentu, zawiści i oportunizmu ustosunkowywał się do podstawowych nowych reakcji i ujęć dylematów związanych z rozwijającą się nauką, kulturą i religią, w czasie, kiedy żył. Miał kilka ulubionych wątków. Przede wszystkim była to psychoanaliza freudowska, jej ewolucja jak i konsekwencje terapeutyczne rozwoju nowych szkół psychologii ego, psychologii self i kleinizmu. Czytał bardzo dużo, co powodowało, że stare dylematy psychoanalizy pojawiały się w jego poglądach jako stale świeże i inspirujące, nigdy niezakończone przedwczesną konkluzją, czy powierzchownym rozstrzygnięciem. Celem otwieranych przez nie problemów nie było tworzenie wniosków, lecz postawienie nowych pytań. Toteż jego wiedza nie była zbiorem poglądów, lecz raczej zbiorem zasad praktycznych, w jaki sposób wiedza ma być gromadzona.

W wewnętrznym dialogu postacią pełniącą złożoną funkcję oponenta, autorytetu i sojusznika był Antoni Kępiński. Nie sądzę, aby pojedyncze fakty czy anegdoty zapamiętane przez osoby z środowiska klinicznego mogły ten związek Antoniego Kępińskiego i Boguchwała Winida wystarczająco naświetlić. W istocie swojej pozostanie on ich własnością. W warstwie faktograficznej Antoni Kępiński był dla Boguchwała Winida nieodzownym kontrapunktem w twórczym dyskursie. W jego teczce personalnej znajdują się recenzje i opinie opisane przez Antoniego Kępińskiego, pozbawione banalnych stereotypów, bardzo wnikliwe, świadczące o znajomości głębokiej i reflektowanej, w której uczucia szacunku do wiedzy i cech charakteru Boguchwała Winida są fragmentami dominującymi.

Trzecim zakresem dylematów stale inspirujących Boguchwała Winida były wzajemne relacje pomiędzy dogmatami religii katolickiej a wiedzą psychoanalityczną. Niniejsze wspomnienie nie pretenduje do pozornej obiektywizacji sylwetki Boguchwała Winida, co i nie byłoby możliwe w związku z typem relacji, jaki łączyła mnie i zespół oddziału Nerwic i Zaburzeń Osobowości z jego osobą. Od 1979 roku był, bowiem superwizorem, z częstotliwością raz w tygodniu prowadzącym superwizję terapii realizowanych przez zespół. Są jednak obszary umożliwiające wyrażanie zdania mniej uwikłanego w emocje i w większym stopniu wolne od subiektywizacji. I tym zakresom poświęcę kilka uwag. Boguchwał Winid niewątpliwie był wybitnym psychopatologiem, o gruntownej znajomości klasyków psychiatrii europejskiej i amerykańskiej. Wiedzę tą łączył w swoisty sposób z uporządkowaną wiedzą internistyczną i aktualną znajomością poglądów psychoanalitycznych. Niewątpliwie w tym zakresie udawało mu się tworzyć niezwykle oryginalne syntezy psychopatologiczne i etiopatologiczne, które wielokrotnie można było nazywać oryginalnymi i autorskimi. Okazywały się inspirujące i trafne zarówno do planowania terapii jak i rozumienia przebiegu poszczególnych procesów psychoterapeutycznych.

Był ciekawym dydaktykiem. Myślę, że nie dla wszystkich zrozumiałym, często trudnym, z powodu unikania powierzchownych schematów i modnych stereotypów, czy pozornych prawd. Dla osób ciekawych i samodzielnych był nauczycielem nieocenionym. Psychiatria nie wytworzyła jednoznacznych procedur mogących przejrzyście ocenić umiejętności i efekty prowadzonych przez terapeutów procesów leczenia. Toteż opis tzw. sylwetki terapeuty najczęściej balansuje pomiędzy banalną hagiografią lub pseudowyważoną obiektywizacją komentującego, który wymieniając moce i słabe strony swojego mistrza czy kolegi w pracy terapeutycznej daje dowód swojej neutralności. Toteż spróbuję swoje uwagi skonstruować nieco inaczej. W swojej praktyce spotkałem czterech pacjentów, którzy poprzednio prowadzeni byli przez doc. Boguchwała Winida, wszyscy z ciężkimi zespołami kompulsywno-obsesyjnymi, wieloletnimi, dla których nie był on pierwszym lekarzem. W sposób naturalny w trakcie procesów psychoterapeutycznych pojawiał się obraz ich poprzedniego terapeuty oczywiście częściowo realny, częściowo przeniesieniowy, przetworzony. Obraz ten w swoich podstawowych cechach pozostaje zgodny z deklarowanymi i prezentowanymi przez Boguchwała Winida zasadami funkcjonowania psychoterapeuty. Jest, więc uprawnionym stwierdzenie, że jako psychoterapeuta zachował możliwość kształtowania siebie zgodnie z przyjętymi standardami pozostając terapeutą wewnętrznie spójnym, samoświadomym i przede wszystkim wiarygodnym. Dla tych, co znali go blisko, jest to oczywiste.

W ostatnich dwudziestu latach swojej pracy pisał niewiele, odpowiadając głównie na zaproszenia i preferując konferencje głównie interdyscyplinarne. Dominującą formą są syntezy eseistyczne z pogranicza psychoanalizy, filozofii i antropologii. Dla środowiska jawił się jako człowiek ciepły, niezwykle życzliwy i osobny. Dla mnie i zespołu, który superwizował, przez lat 23 w latach szczególnych karier finansowych i często nieprzejrzystych karier naukowych, był człowiekiem niezwykłym. Zmarł 4 kwietnia 2003 roku w Krakowie.